Blade

Blade
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Blade

Dawno, dawno temu, kiedy Ziemia była jeszcze młoda, a jej skorupa, wciąż jeszcze płonąca ogniem hektolitrów lawy wypluwanych przez olbrzymie wulkany, tylko gdzie nie gdzie zastygła na tyle, by można było po niej stąpać, rasa Wielkich Wojowników władała ciemnym ludem. Rasa ta była dumna i pewna siebie, skutkiem czego nie raz narażała się bogom swym prostackim zawadiactwem, pychą i bezczelnością graniczącą z chamstwem. I może zabrzmi to dziwnie, lecz bogowie pewnego dnia najzwyczajniej się wk**wili. Nie widząc możliwości „współpracy” z oszalałymi na punkcie własnego ego wojownikami, zesłali na Ziemię potężnego smoka, który zionąc ogniem likwidował jedną osadę za drugą. Na ludzi padła trwoga, starcy i dzieci robili w majty ze strachu, kobiety zaś nie opuszczały piwnic. Koniec jednak nie nastał.
Aiha, Bogini Łaski i Przebaczenia, niczym Prometeusz poświęciła się dla nędznych Ziemian. Podarowany przez nią magiczny miecz pomógł wojownikom pokonać bestię. Odważny Blade po trzykroć zatopił ostrze w chronionym przez pancerze cielsku smoka. I choć ten nie zginął, to odleciał na wieki, by lizać rany smarkając w rękaw gdzieś w najgłębszych jaskiniach Gór Lawowych. Blade, śmiertelnie ranny, zmarł wkrótce po bitwie. Miecz pozostał na Ziemi…
Starszyzna rasy wojowników po długich naradach zadecydowała, iż tak niebezpieczna broń musi pozostać w ukryciu. Pięć magicznych kluczy chronić miało ją przed debilami pragnącymi wykorzystać go do niecnych celów. Każdy z owych kluczy trafił w inne miejsce, każdy z nich pilnowany miał być przez innego Bohatera. Jednak setki lat później orda maga Dal Guraka zagroziła pokojowi na Ziemi. Pod naporem jego wojsk padały kolejne wioski. Sam mag działał z potrzeby chwili. Wiedział bowiem, iż lada chwila potężny smok przestanie smarkać i ponownie rozwinie swoje skrzydła. Wierzył, że zostanie jego sprzymierzeńcem, że razem będą siać strach i przerażenie. Gurak znał też legendę o mieczu Blade’a, wiedział, że zawsze należy się zabezpieczyć. Pierwszy klucz już zdobył…
Tak więc „Blade” to nie tylko nazwisko sławnego łowcy wampirów, ale i imię jednego z największych wojowników Dawnej Ery. To także najnowsza gra Rebel Act Studio. Będzie to trójwymiarowy action/RPG a la „Unreal” (fpp/tpp), opowiadający o losach bohatera, który postanowił rzucić wyzwanie magowi Gurakowi i zdobyć miecz tuż przed nim. Gracz otrzyma do wyboru cztery postacie: Amazonkę, Rycerza, Krasnoluda bądź Barbarzyńcę. Każda z nich posiadać ma inne umiejętności, każda z nich wykorzystywać będzie inne strategie podczas walk z napotkanymi stworami. A tych będzie co najmniej kilkadziesiąt. Największe z nich składać się będą z około 2500 polygonów, co przeliczyć można na 30 metrów mięcha do wycięcia. Minotaury, hydry, trole, orki, smoki – wszystkie one nie pozwolą naszemu bohaterowi na swobodną wędrówkę poprzez ogarniętą wojną krainę. Autorzy zapowiadają, iż każdy z przeciwników prezentować się będzie trochę inaczej. Specjalne algorytmy AI spowodują, iż różnice te nie ograniczą się do zewnętrznej powłoki zwierzaka. To, czy będzie agresywny, czy będzie stosować uniki, „podpuchy” i ataki grupowe, zależeć ma przede wszystkim od jego rasy. Ona będzie też decydować o stylu, w jakim zwierzak kropnie w kalendarz – gracz otrzyma do dyspozycji co najmniej kilkanaście różnych rodzajów broni, takich jak miecze, topory, maczugi, łuki, noże. Każda z nich ma w zupełnie inny sposób oddziaływać na przeciwnika. Niektóre z nich będą się sprawować lepiej, inne gorzej, przy użyciu niektórych nie zabijemy trolli, przy użyciu innych walka z ciamajdowatym orkiem przypominać będzie polowanie na słonia przy pomocy igły. Czasem wreszcie wystarczy jeden silny „mach”, by z napotkanego rycerza zrobić plasterki. Jak więc widać, elementy zręcznościowe zdecydowanie wezmą górę nad elementami rodem z RPG.
Zarówno graficznie, jak i dźwiękowo „Blade” będzie rządził. To oczywiście marzenie twórców, ale już dziś jeden rzut okiem na screeny utwierdza w przekonaniu, iż nie będą to czcze przechwałki. Wykorzystane zostaną najnowsze techniki programistyczne, możliwości akceleratorów nie pozostaną bez obwąchania. Posiadacze GeForce 256 powinni być szczególnie rozradowani, choć najprawdopodobniej do odpalenia gry starczy zwykłe VooDoo. Dźwięki, jakie dorwać można na stronie producenta, brzmią tajemniczo i zarazem realistycznie. Podejrzewam, że sprawdzą się doskonale jako „budulec klimatu”. A jeżeli grywalność okaże się przyzwoita, to śmiało będzie można powiedzieć, że „Blade” to przebój. Niestety, na wypowiedzi o grywalności przyjdzie czas po premierze…

Ciekawe wpisy:

About author